W końcu udało nam się wrócić do domu :) Poranny obchód zaakceptował stan zdrowia i "zażółcenia" skóry oraz zlecił badanie słuchu. Ponieważ wszystkie wyniki były w porządku pozwolono Kostkowi i mamie wyjść ze szpitala. Teraz będą dochodzić do siebie w normalniejszych warunkach :)
Zgodnie z obietnicą daną rodzeństwu malucha odebrałem ich z przedszkola zaraz po przywiezieniu mamusi i braciszka do domu. Jak tylko go zobaczyli zaczęli oglądać, przytulać, całować i "męczyć" na inne sposoby ;)
Mówili coś ciekawego? Opowiedz więcej!
OdpowiedzUsuńTo co mówili znajdziesz na ich blogu ;)
OdpowiedzUsuń