Mama: "Kostek, a Tobie nadal te spodnie zjeżdżają?"
Kostek (tonem oczywistości): "Tak. Kółka."
No tak, jak mają kółka to mogą zjeżdżać ;)
niedziela, 23 grudnia 2012
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Zabawy z wyobraźnią.
Kostek wszedł w etap dużego rozwoju wyobraźni oraz naśladownictwa.
W związku z tym zabawy na czasie to np. mówienie "papa"- wychodzenie z pokoju- wracanie po chwili i od nowa, kładzenie się na podłodze i wołanie wybranej osoby na pomoc (leży i krzyczy np. tata, tata! aż tata przyjdzie i go "uratuje"), zabawa w dom przy użyciu ludzika i domku lego.
Ponadto nadal pała wielką miłością do Krecika, uwielbia samochody i boi się wszystkiego co się przemieszcza w sposób niekontrolowany (zwierzęta, nakręcane zabawki...).
Mówi coraz więcej, choć nie zawsze "po ludzku". Ostatnio opanowane słowa to m.in. bomba, kupa, kompa (kąpać), ciocia/ babcia (czasem brzmią na tyle podobnie, że trudno się połapać).
Powoli wrasta tez w etap buntownika. Zdarzyło nam się np. 10 minut płaczu i buntu, bo on chce założyć body z pieskiem (a nie posiada takiego).
W związku z tym zabawy na czasie to np. mówienie "papa"- wychodzenie z pokoju- wracanie po chwili i od nowa, kładzenie się na podłodze i wołanie wybranej osoby na pomoc (leży i krzyczy np. tata, tata! aż tata przyjdzie i go "uratuje"), zabawa w dom przy użyciu ludzika i domku lego.
Ponadto nadal pała wielką miłością do Krecika, uwielbia samochody i boi się wszystkiego co się przemieszcza w sposób niekontrolowany (zwierzęta, nakręcane zabawki...).
Mówi coraz więcej, choć nie zawsze "po ludzku". Ostatnio opanowane słowa to m.in. bomba, kupa, kompa (kąpać), ciocia/ babcia (czasem brzmią na tyle podobnie, że trudno się połapać).
Powoli wrasta tez w etap buntownika. Zdarzyło nam się np. 10 minut płaczu i buntu, bo on chce założyć body z pieskiem (a nie posiada takiego).
sobota, 6 października 2012
Klocki, domy i samochody...
... czyli aktualne pasje księcia :)
Rośnie nam fanatyk budownictwa i motoryzacji - od kilku miesięcy największym zainteresowaniem cieszą się pojazdy ze szczególnym uwzględnieniem dużych maszyn (mogą być tiry choć lepsze są maszyny budowlane - betoniarki, podnośniki itp), klocki (z których Kostek buduje wieże, garaże itp. każdą z tych budowli nazywając "dom"). Mile widziane są też wszelkie tory dla samochodów hotwheels z kolekcji Patryka (dobry starszy brat pożycza oraz bawi się wspólnie z najmłodszym fanatykiem).
dyby odnieść w/w zainteresowania do dorosłego życia to powstałby spory konflikt z potrzebą czystości i porządku okazywana przez Kostka - napotkane śmiotki są wskazywane jako coś problematycznego, ręce umazane przy jedzeniu mają być wytarte najlepiej natychmiast (nieważne, że jedzenie jeszcze nie skończone)...
Z informacji bardziej standardowo - rozwojowych: panicz dogonił rówieśników ruchowo - biega, lubi chodzić po "murkach" (bywa to np. krawężnik wysokości niemal zerowej). Ponadto mówi kilkanaście słów (w tym dźwiękonaśladowcze), pokazuje co chce, ma swoje zdanie, jest zdecydowany się go trzymać i osiągnąć cel.
Oraz standardowo jak na niego wykazuje zainteresowanie jedzeniem - nieważne czyj to talerz, trzeba zobaczyć czy może da się to zjeść.
środa, 4 kwietnia 2012
Krok milowy :)
Przez jakiś czas Kostek nie robił wielkich kroków rozwojowych - ot, nowe słówko, szybsze raczkowanie czy ładne rzucanie piłki....
Nadrobił wczoraj - zrobił pierwsze 3 kroczki. Teraz ćwiczy zapamiętale nowy sposób poruszania się. Poza 4-5 malutkich kroczków nie wychodzi na razie, ale osiągnięcie i tak jest potężne :D i widać, że sprawia mu to niesłychaną frajdę.
Jak dotąd nie udało się utrafić z aparatem czy kamerą na tuptanie, więc na dokumentacje filmową trzeba poczekać ;)
Ponadto zrobił się z niego dość rozgadany, ciekawy świata szkrab. Wznosi okrzyki na widok psów ("ła ła"), kotów, dzieci i (oczywiście) zabawek.
Dużo umie powiedzieć lub inaczej przekazać (pokazać, zasygnalizować gestem), wszystko rozumie.
Niebawem opracujemy i wrzucimy aktualniejsze zdjęcia i może jakieś filmy ;)
Nadrobił wczoraj - zrobił pierwsze 3 kroczki. Teraz ćwiczy zapamiętale nowy sposób poruszania się. Poza 4-5 malutkich kroczków nie wychodzi na razie, ale osiągnięcie i tak jest potężne :D i widać, że sprawia mu to niesłychaną frajdę.
Jak dotąd nie udało się utrafić z aparatem czy kamerą na tuptanie, więc na dokumentacje filmową trzeba poczekać ;)
Ponadto zrobił się z niego dość rozgadany, ciekawy świata szkrab. Wznosi okrzyki na widok psów ("ła ła"), kotów, dzieci i (oczywiście) zabawek.
Dużo umie powiedzieć lub inaczej przekazać (pokazać, zasygnalizować gestem), wszystko rozumie.
Niebawem opracujemy i wrzucimy aktualniejsze zdjęcia i może jakieś filmy ;)
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Nowy krok w nowy rok ;)
Równo od pierwszego stycznia Konstanty raczkuje :)
Co prawda kiedy się spieszy lub jest zmęczony to wybiera pełzanie, ale ćwiczy zawzięcie nowy sposób poruszania :)
Ponadto staje na stopach i dłoniach i kombinuje co by tu dalej z tą pozycją zrobić. Wiele wskazuje na to, że ma ona jakiś związek z "łobuzowaniem" ;) - dziś po chwili namysłu z tej pozycji potuptał ściągać bombki z choinki (coś czuję, że długo ona nie postoi ;) ).
Co prawda kiedy się spieszy lub jest zmęczony to wybiera pełzanie, ale ćwiczy zawzięcie nowy sposób poruszania :)
Ponadto staje na stopach i dłoniach i kombinuje co by tu dalej z tą pozycją zrobić. Wiele wskazuje na to, że ma ona jakiś związek z "łobuzowaniem" ;) - dziś po chwili namysłu z tej pozycji potuptał ściągać bombki z choinki (coś czuję, że długo ona nie postoi ;) ).
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)