Siedzimy w kuchni - Kostek przy stole, ja przy zlewie.
K: "O! Mamo..."
M: "Co tam?"
K: "Tu"
M: "A, bąk wleciał przez okno. Trzeba go wygonić na dwór"
K: "bąk leciał tu okno"
M: "Tak, przez okno. I nie umie wylecieć"
K: "Bąk gapa"
*****
M: "Kostek! Idziemy do wanny"
K: "Niee"
M: "Ale trzeba się umyć"
K: "Nie, ja kompa nie"
M: "To kiedy pójdziesz się kąpać?"
K: "Kli, kli, jejen, osiem, sieść"*
*Kli - niesprecyzowany do końca liczebnik, najczęściej 2.
*****
M: "Chcesz rosół z makaronem i marchewką?"
K: "Nie, ja bez"
M: "Bez makaronu?"
K: "Tak, ja bez"
M: "A rosół chcesz?" (Wcześniej mówił, ze chce makaron, a rosół nie)
K: "Nie, bez"
M: "Znaczy chcesz samą marchewkę?"
K: "TAK! Ja fefke, bez"
*****
Rano, robię śniadanie
K: "Ser... ja lube ser"
M: "Chcesz kawałek serka?"
K: "Tak"
M: "A wędliny chcesz spróbować?"
K: "Nie"
Kilka chwil później kanapki na stole, siadamy do jedzenia
K: "Ja kapke!"
M: "Ok, zaraz Ci dam tylko przekroję"
K (jedząc kanapkę z wcześniej wspomnianą wędliną): "No... tak... Mniam mniam"
*****
Kostek czyta książeczki literując słowa
K: "I a o u.... mama
o a e u .... tata"