piątek, 24 stycznia 2014

Przeprowadzka ;)

W związku z połączeniem blogów dziecięcych przenosimy się z pisaniem pod nowy adres: http://blog.rodzinamazurow.pl
Obserwatorów i komentatorów zapraszamy do wspólnej przeprowadzki :D

wtorek, 14 stycznia 2014

Logika to podstawa

Rozmawiam z Tomkiem o cieście na chleb, które nieco nietypowe wyszło.
Tomek: "Niby takie jest fajne, nieklejące, ale do naczynia się przykleiło.."
Kostek: "To jest klejące czy nieklejące?"
T: "Nieklejące"
K: "Ale się przykleiło?"
T: "Tak"
K: "Czyli jest klejące"



    ****  
Kostek (po raz kilkunasty): "Cooo mam rooobić...?"
Ja (nieco już zirytowana): "Możesz się rozebrać i ubrań pilnować, żeby nie uciekły" (tak, wiem - głupia odpowiedź :P)
K: "Nie uciekną, nie mają skrzydeł"
J: "Ech, Ty kombinatorze.."
K: "Kombinator to jest Strażak Sam"

czwartek, 28 listopada 2013

bajkotwórca abstrakcjonista

Kostek: "Mamo, a jak będzie padał deszcz?"
Ja: "To będziemy siedzieć w domu.....    A, nie - jak będziemy musieli odebrać Amelkę i Patryka ze szkoły to wyjdziemy"
K: "A jak przestanie padać to co będzie?"
J: "Hmm... mokro będzie"
K: "I co jeszcze?"
J: "Kałuże będą. Małe i duże"
K: "Nie. Małe kałuże i duże kałuże. I oni wyjdą i będą zbierać oczy i buzie...."
J: "Kto będzie zbierać i skąd?"
K: "Ludzie. Po deszczu będą zbierać oczy i buzie i sobie przyczepiać"
J: "A nie mają swoich?"
K: "Nie"


Dalej nie pamiętam dokładnie cytatów, ale będą smutne buzie i wesołe buzie. I ci ludzie po deszczu wyjdą i sobie poprzyczepiają. Mogą tez sobie wziąć na zapas. Jak będą mieli wesołe buzie to dobrze, bo Kostek lubi, a jak przyjdzie ktoś ze smutną buzią to Kostek go wygoni i zrobi od nowa - wesołego. Np. wesołą mamę robi się z kartki i nożyczek, wesołego Kostka z myszki i kartki, Amelkę z myszki i flamastrów....

środa, 13 listopada 2013

Samozachwyt.

Kostek przygotowuje sobie mandarynkę do zjedzenia: "Zobacz jak sam obiejam i jozdzielam. Jaki jestem dzielny chłopiec, tak umiem sam"

Założył Amelki kapeć i nie może znaleźć drugiego: "Wiem!. Założę jeden taki, a jeden taty i będę najwspanialszym chłopcem na świecie"

sobota, 2 listopada 2013

Co robi Mikołaj.

Kostek ogląda książeczkę o świętach i Mikołaju.
Tata: "A co robi Mikołaj?"
Kostek: "Wchodzi przez komin" (to akurat było na obrazku)
T: "A potem?"
K: "Przyjdzie do nas i usiądzie na naszym łóżku"
T: "A potem?"
K: "Posiedzi 3 minutki i odpocznie sobie"
T: "A jak odpocznie?"
K: "To pójdzie do swojego domku"
Mama: "A skoro będzie odpoczywał to może poczęstujemy go herbatką?"
K: "Tak. Ale nie moją misiową"

piątek, 1 listopada 2013

Powody złego samopoczucia

Mama: "Czuję się jakby mnie czołg przejechał"
Kostek (uspokajająco): "To samochód"
M: "To nie był czołg tylko samochód?"
K: "Tak"
M: "I mnie przejechał?"
K: "Nie. Tylko zjobił wyskocznię na twojej głowie"

środa, 30 października 2013

Z dziecięcej perspektywy...

Idziemy chodnikiem, na chodniku najwyraźniej komuś się "ulało"
Kostek: "A tu jest bjudno"
Mama: "Owszem, jest brudno"
K: "Coś tu chyba jedli"
M (z rozbawieniem): "Tak myślisz?"
K: "Tak. Chyba zupkę jedli"