Dziś młody człowiek odbył swoje pierwsze spacery. Można by wręcz rzec, że odbył jedną większą wyprawę oraz mniejszy spacerek.
W ramach wielkiej wyprawy wybraliśmy się wózkiem (oraz komunikacja miejską) do przychodni (celem zarejestrowania tam Kostka) oraz po starsze rodzeństwo do przedszkola.
Pierwsza część wyprawy spotkała się ze zdecydowanym buntem najmłodszego uczestnika, ale po dodatkowym dokarmieniu w przychodni Kostek uznał,że może już zachować spokój i resztę trasy przeleżał spokojnie - częściowo śpiąc, a częściowo podglądając jednym okiem ;)
Po powrocie do domu i stosownym odpoczynku (połączonym, rzecz jasna, z kolejnym jedzeniem ;) ) tata wyciągnął chustę zapakował najmłodszego syna i zabrał do pobliskiego sklepu (a zarazem swojego miejsca pracy). Wrócili bardzo zadowoleni obydwaj :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz