Konstanty kończy dziś pół roku. Dokładnie skończył jakieś dwie godziny temu - o 22.00 ;)
Rośnie jak na drożdżach, jest coraz "doroślejszy", ciekawy świata i wygadany :)
Najchętniej oglądałby świat z wysokości rodzicielskich ramion i tylko czasem dla odmiany poleżał na łóżku czy kocu.
Jakby jeszcze zęby przestały dokuczać w czasie wyrastania i w końcu pokazały się na dobre to życie byłoby w ogóle super ;p
Umiejętności ruchowe Kostka nie są imponujące (właściwie niewiele nowych rzeczy robi, czasem się przeturla na brzuch, podnosi się na rękach leżąc na brzuchu...), ale za to głos ma taki, że jak dziś weszliśmy do pobliskiego Tesco to w przeciwległym końcu sklepu było słychać jego przemowy ;) I uśmiecha się chętnie do większości ludzi :)