Kostek rośnie, odkrywa świat nie tylko poprzez jedzenie ;p...
W ostatnim czasie (ostatnim czyli jakieś 1,5 miesiąca ;)) nie tylko rozwinął się ruchowo, ale także zaliczył kilka "pierwszych razów".
Jest teraz dzieckiem bardziej mobilnym - turla się, nigdy nie wiadomo czy tam gdzie przed chwilą miał nogi nie ma teraz np. głowy, domaga się coraz to nowych zajęć (rzadko jedna rzecz wystarczy na dłuższą chwilę). Mniej też śpi - wykombinował sobie np.,że godzina 6 rano jest świetna na zaczęcie dnia i wcale mu nie przeszkadza, że rodzice mają inne zdanie. Ponadto zaczyna czasem mówić po ludzku (jak to mówi rodzeństwo: "Kostek nie umie mówić jak człowiek") - raz na jakiś czas powie świadomie i celowo "mama", a czasem nawet "teś" (cześć) zawoła widząc rodziców o poranku :)
Z nowych przeżyć ma za sobą m.in pływanie w rzece:
- łodzią
- oraz wpław
(tu pierwsze "moczenie", młody nieco zdziwiony, potem się spodobało pod warunkiem nie przebywania w wodzie zbyt długo na jedno zanurzenie).
Ponadto w związku z latem mamy za sobą leżenie na trawce, miękkim podłożu na placu zabaw (tartanie?) i piasku. Kostek niby kładziony jest na rozłożonym prześcieradle lub kocu, ale ponieważ się kręci to efekty są różne. Bo można np. przeturlać się i pogrzebać w piasku:
A przed nami wyjazd nad morze ;) Tam może być jeszcze ciekawiej :)
Będziecie mieć trzy żaby albo ryby, zamiast dzieci :)
OdpowiedzUsuńRaczej żaby, bo skaczą (przynajmniej starsze, ale Kostek zapewne też zacznie) ;) Najlepiej zielone :)
OdpowiedzUsuńA w ramach skojarzeń - ryby trzeba jeść, w jakiś badaniach wykryli, że jest w nich prozac ;p